Rozważanie 12

mysl12

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 6

 

Jak odmawiać różaniec - Podsumowanie metod

Różaniec to dziwna modlitwa - ogarnia całego człowieka. Jest w niej warstwa słowna i myślna, a może być warstwa kontemplacyjna. Największy nacisk kładziemy na przeżywanie tajemnic. Możemy sobie w tym pomóc na różne sposoby, albo przez podział na sześć pytań: kiedy, gdzie, kto, co, jak i dlaczego albo  na 4 akty czci Bożej: uwielbienie, dziękczynienie, przeproszenie, prośbę. Możemy starać się wniknąć w ducha Maryi: Matko Ty tam byłaś, Ty widziałaś. Otwórz mnie na przeżycie tej tajemnicy. Powiedz jak to było. Pozwól zrozumieć, jak przeżywałaś i czego sobie ode mnie życzysz. I wreszcie ostatni sposób – dostrzeganie przy pomocy Maryi związku zdarzeń ewangelii z naszym aktualnym życiem. Jeżeli sądzisz,  że te uwagi mogą ci pomóc, przejdź teraz do praktyki.

Uwagi końcowe

1. Każda zalecona metoda modlitwy jest jak laska dla człowieka, który złamał nogę. Póki noga jest słaba, laska jest niezbędna, by mógł się poruszać,  a gdy wyzdrowieje, laska staje  się zawadą. Kto nauczył się odmawiać różaniec, nie potrzebuje trzymać się kurczowo żadnej szczegółowej metody. Wróci do niej jedynie, gdy trudno mu się będzie modlić samodzielnie.

2. Żadna metoda, żaden „sposób” nic nie pomoże, jeśli nie uczynisz wysiłku, by je stosować. Nie wystarczy znać, trzeba stosować. Nic cię nie zwolni od wysiłku. Nie ma „cudownych środków”, by modlitwa „sama się modliła”. Ty sam musisz się modlić. Metoda może jednak znacznie pomóc.

3. Wybierz sposób odmawiania różańca, który ci najbardziej odpowiada. Najlepiej przejdź po kolei wszystkie sposoby, ćwicząc się przez jakiś czas w każdym, aż zatrzymasz się na ostatnim, który będzie syntezą wszystkich, a zarazem najbardziej twoim własnym.

4. Jeśli skorzystasz z tych rad, uczynisz różaniec nie tylko prawdziwą modlitwą, ale prawdziwym życiem, ważną częścią swojego życia. Każdego dnia będzie cię przemieniał. Pomoże ci lepiej wypełniać coraz to nowe i coraz większe zadania miłości.

KRÓLOWO RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO -  MÓDL SIĘ ZA NAMI !

 

Rozważanie 11

mysl11

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 5

 

Rozważanie 10

mysl10

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 4

 

Rozważanie 9

mysl9

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 3

 

Rozważanie 8

mysl8

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 2

 

Rozważanie 7

mysl7

Konferencja ks. Mariana Piątkowskiego: "Jak odmawiać różaniec" część 1

  

Ks. Marian Piątkowski urodził się w 1927 r. Pełnił funkcję ojca duchownego w arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu, był wykładowcą teologii życia wewnętrznego i życia duchowego na Papieskim Wydziale Teologicznym i na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Przewodniczył Komisji ds. Maryjnych Synodu Archidiecezjalnego w Poznaniu i był archidiecezjalnym duszpasterzem duszpasterstwa maryjnego, członkiem Komisji Maryjnej Episkopatu. Założył pierwszą grupę modlitewną Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. Sprawował opiekę duchową w Stowarzyszeniu „Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej”. Przez wiele lat posługiwał jako egzorcysta w Archidiecezji Poznańskiej. Zmarł 2012 roku.

Fragmenty  z LISTU APOSTOLSKIEGO

ROSARIUM VIRGINIS MARIAE

OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II

DO BISKUPÓW, DUCHOWIEŃSTWA I WIERNYCH

O RÓŻAŃCU ŚWIĘTYM

 

« Oto Matka twoja! » (J 19, 27)

 Wiele oznak wskazuje, jak bardzo Najświętsza Maryja Panna, której umierający Odkupiciel powierzył w osobie umiłowanego ucznia wszystkie dzieci Kościoła — « Niewiasto, oto syn Twój! » (J 19, 26) — chce również dzisiaj, właśnie przez tę modlitwę, dać wyraz swej macierzyńskiej trosce. W dziewiętnastym i dwudziestym stuleciu Matka Chrystusowa w różnorakich okolicznościach dawała odczuć w jakiś sposób swoją obecność i usłyszeć swój głos, by zachęcić Lud Boży do tej formy modlitwy kontemplacyjnej. W szczególności, ze względu na głęboki wpływ, jaki wywierają one na życie chrześcijan, i na autorytatywne uznanie przez Kościół, pragnę przypomnieć objawienia z Lourdes i z Fatimy; związane z nimi sanktuaria są celem licznych pielgrzymów, szukających pociechy i nadziei.

ROZDZIAŁ I

KONTEMPLOWAĆ CHRYSTUSA Z MARYJĄ

Oblicze jaśniejące jak słońce

« Przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce » (Mt 17, 2). Ewangeliczną scenę przemienienia Chrystusa, w której trzej apostołowie, Piotr, Jakub i Jan, zdają się jakby porwani pięknem Odkupiciela, można przyjąć za ikonę chrześcijańskiej kontemplacji. Utkwić wzrok wChrystusowym obliczu, rozpoznać Jego tajemnicę w zwyczajnej, bolesnej drodze Jego człowieczeństwa, aż ujrzy się Boski blask, objawiony ostatecznie w Zmartwychwstałym, zasiadającym w chwale po prawicy Ojca, to zadanie każdego ucznia Chrystusa, a zatem i nasze zadanie. Kontemplując to oblicze, otwieramy się na przyjęcie tajemnicy życia Trójcy Przenajświętszej, by doznawać wciąż na nowo miłości Ojca i cieszyć się radością Ducha Świętego. W ten sposób urzeczywistniają się również dla nas słowa św. Pawła: « wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu » (2 Kor 3, 18).

Maryja wzorem kontemplacji

 Maryja jest niedoścignionym wzorem kontemplacji Chrystusa. Oblicze Syna należy do Niej ze szczególnego tytułu. To w jej łonie ukształtowało się, biorąc od Niej również ludzkie podobieństwo, które wskazuje na jeszcze większą z pewnością bliskość duchową. Nikt nie oddawał się równie pilnie kontemplowaniu Chrystusowego oblicza, jak Maryja. Oczy Jej Serca skupiły się w jakiś sposób na Nim już w chwili Zwiastowania, gdy Go poczęła za sprawą Ducha Świętego; w następnych miesiącach zaczęła odczuwać Jego obecność i domyślać się Jego rysów. Kiedy wreszcie wydała Go na świat w Betlejem, również Jej oczy cielesne spoglądały czule na oblicze Syna, którego « owinęła w pieluszki i położyła wżłobie » (Łk2, 7).

Odtąd Jej spojrzenie, zawsze pełne adorującego zadziwienia, już nigdy się od Niego nie odwróci. Czasem będzie spojrzeniem pytającym, jak po Jego zaginięciu w świątyni: « Synu, czemuś nam to uczynił? » (Łk 2, 48); będzie to zarazem zawsze spojrzenie przenikliwe, zdolne do czytania w głębi duszy Jezusa, aż do pojmowania Jego ukrytych uczuć i odgadywania Jego decyzji, tak jak w Kanie (por. J2, 5). Kiedy indziej będzie spojrzeniem pełnym bólu, zwłaszcza pod krzyżem, gdzie będzie to jeszcze wpewnym sensie spojrzenie 'rodzącej', skoro Maryja nie ograniczy się tylko do współudziału w męce i śmierci Jednorodzonego, ale przyjmie nowego syna powierzonego Jej w osobie umiłowanego ucznia (por. J 19, 26-27). W wielkanocny poranek będzie to spojrzenie rozpromienione radością Zmartwychwstania, a wreszcie w dniu Pięćdziesiątnicy spojrzenie rozpalone wylaniem Ducha (por. Dz1,14).

Wspomnienia Maryi

Maryja żyje z oczyma zwróconymi na Chrystusa i skarbi sobie każde Jego słowo: « Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je wswoim sercu » (Łk 2, 19; por. 2, 51). Wspomnienia o Jezusie, wyryte w Jej duszy, towarzyszyły Jej w każdej okoliczności, sprawiając, że powracała myślą do różnych chwil swego życia obok Syna. To te wspomnienia stanowiły niejako 'różaniec', który Ona sama nieustannie odmawiała w dniach swego ziemskiego życia.

I również teraz, wśród radosnych śpiewów niebieskiego Jeruzalem, motywy, dla których składa Bogu dzięki i oddaje Mu chwałę, pozostają te same. To one stanowią inspirację dla Jej macierzyńskiej troski o Kościół pielgrzymujący, w którym nadal, jako głosicielka Ewangelii, rozwija wątek swego 'opowiadania'. Maryja stale przypomina wiernym 'tajemnice' swego Syna, pragnąc, by je kontemplowano, i by dzięki temu mogły wydać z siebie całą swą zbawczą moc. Odmawiając różaniec, wspólnota chrześcijańska wnika w spojrzenie Maryi i żyje jej wspomnieniami.

Różaniec modlitwą kontemplacyjną

Różaniec, właśnie wychodząc z doświadczenia Maryi, jest modlitwą wyraźnie kontemplacyjną.

Pozbawiony tego wymiaru, okazałby się wyzuty ze swej natury, jak podkreślał Paweł VI:, « Jeśli brak kontemplacji, różaniec upodabnia się do ciała bez duszy i zachodzi niebezpieczeństwo, że odmawianie stanie się bezmyślnym powtarzaniem formuł, oraz że będzie w sprzeczności z upomnieniem Chrystusa, który powiedział: 'Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani' (Mt 6, 7). Różaniec bowiem z natury swej wymaga odmawiania w rytmie spokojnej modlitwy i powolnej refleksji, by przez to modlący się łatwiej oddał się kontemplacji tajemnic życia Chrystusa, rozważanych jakby sercem Tej, która ze wszystkich była najbliższa Panu, i by otwarte zostały niezgłębione tych tajemnic bogactwa ».14

Warto zatrzymać się nad tą głęboką myślą Pawła VI, by wyłonić pewne wymiary różańca, które lepiej określają właściwy mu charakter kontemplacji chrystologicznej.

Początek strony