mysl6

MODLITWA MARYI

Maryja na modlitwie

-Trwa przed Bogiem w milczeniu, samotności i oczekiwaniu, w uwielbieniu i podzięce.

-Skupiona jest na Bogu, a nie na sobie. Modli się tak, jak oddycha, nie zauważając tego; jej modlitwa trwa nieustannie jak sam oddech.            

-Słucha, natęża uwagę, pozwala się porwać tak, aż miesza się w duchu...

-Prosi o światło i wyjaśnienia, żeby zrozumieć Bożą propozycję. Pojąwszy, pod działaniem Ducha, wyraża swoje całkowite poddanie Bożemu zamysłowi. Bóg prosi Ją o wszystko i wszystko Jej ofiarowuje – z miłości. Maryja również czyni się darem miłości. – Oto modlitwa: dialog Maryi z Bogiem.                   

 

Maryjny styl modlitwy

- jest to styl ewangeliczny, który Chrystus określił słowami: „Nieustannie się módlcie”.

-To stałe przebywanie w obecności Boga; przemawianie do Niego z pokorą i rozmawianie z Nim w każdym czasie – bez żadnego planu czy schematu.

-To uwielbianie Boga w swym sercu we wszystkich sytuacjach i okolicznościach życia, wychwalanie Go, zanoszenie do Niego błagania, oddawanie Mu swego serca i składanie dziękczynienia.

-To niezłomne przekonanie, że Bóg prawdziwie jest w naszych sercach.

 

Modlitwa duszy maryjnej

- to nie kierowanie całego wysiłku na zapoznanie Boga, w potoku słów, z naszą sytuacją i wynikającymi z niej potrzebami i kłopotami, to nie jest informacja ani tym bardziej presja wywierana na Boga.

– to przede wszystkim umieszczenie się w Bożym zamyśle , dostosowanie własnej woli do Woli Boga. Modlitwa – to przede wszystkim rodzaj radykalnego ubóstwa, które pozwala mi zaakceptować plan Boga, Jego mądrość i pragnienie zjednoczenia w miłości. Modlitwa na wzór Maryi – to odpowiedź udzielana Bogu, po wysłuchaniu błagań modlącego się w nas Ducha, których nie można wyrazić słowami.

 

Maryjne życie modlitwy

- polega na wzrastaniu w otwartości, na byciu naczyniem zawierającym życie Boże oraz – na wyrastaniu z siebie, z wszelkiego zajmowania się sobą i samowoli. Człowiek Maryjny nie szuka duchowych „przeżyć”, nie chce przy pomocy modlitwy „realizować siebie”. Jedyne, czego pragnie – to być opróżnionym ze siebie i z tego, co swoje, aby stworzyć przestrzeń dla Boga i powtarzać Bogu: „Oto ja Służebnica Pańska”, „Wielbi dusza moja Pana” oraz – „Wina nie mają”.

 

Modlitwa  Maryjna

„Wszystko, czym jestem,…………………………                                                   

jest moją modlitwą                                      

do Ciebie, mój Boże”!

 

Medytacja  Łk 1,46-47; 2,19; 51-52

Prośba: Razem z Maryję poproszę Ducha Świętego o pragnienie  i dar modlitwy.

"Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy" Łk 1,46-47

Modlitwa Maryjna – to wielbienie Pana i nieposiadanie się z radości.

Człowiek jest stworzony, by wielbić i nie posiadać się z radości, wyśpiewywać i wysławiać wielkość Pana. Dusza Maryjna, która wielbi, rozpoznaje swego Mistrza; wie, że jest służebnicą, podporządkowuje się swemu Panu. Dusza Maryjna zachwyca się tym, że Bóg zwrócił na nią uwagę i podziwia ten skierowany ku sobie wzrok. Pozwala, by na nią spoglądano i topi swoje wejrzenie w Oczach, Które na nią patrzą. – Pozwolić Bogu patrzeć na siebie – to jest właśnie sens i cała głębia modlitwy Maryjnej. Nie tyle patrzeć na Boga, ale właśnie pozwolić Jemu na siebie patrzeć, żeby odkryć w tym Jego spojrzeniu bezmierną CZUŁOŚĆ  skierowaną ku człowiekowi. – Maryja w jednym zdaniu powiedziała to wszystko,  co wydarza się za każdym razem, kiedy dusza staje w obecności Bożej :”... wejrzał na uniżenie służebnicy swojej” (Łk 1,45).

Życie Maryi było ono dobrze przeżytym POWSZEDNIM DNIEM. Jej świętość jest świętością codzienności.

Maryja uczy mnie, jak żyć, na co dzień przy boku Jezusa, w Jego obecności.

"Maryja zachowywała wszystkie te sprawy... Łk  2,19; 51-52

"A Matka Jego chowała wszystkie te wspomnienia w swoim sercu"

- To oznacza, że pielęgnowała wrażliwość duchową i postawę rozeznawania woli Bożej na co dzień, a także ducha wierności słowu Bożemu.

Przez drobne decyzje podejmowane w codziennym szarym życiu kształtuje się moja życiowa decyzja opowiedzenia się za Jezusem lub przeciw Niemu. Te drobne decyzje wyznaczają kierunek mojego życia. 

    Taka modlitwa, która polega na zachowywaniu Bożych spraw w sercu szczególnie podoba się Chrystusowi. Powiedział bowiem: „Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je”. Powiedział też: „Oto Matka twoja”. – Wyraźnie zatem wskazał nam Maryję jako wzór życia modlitwy.

...i rozważała je w swoim sercu".          

Stałą wewnętrzną postawą Maryi było ROZWAŻANIE. – To jest rozpamiętywanie i zadumanie się nad Bożymi drogami i Bożymi sprawami. – To jest oczekiwanie na Kogoś i na Coś, to wewnętrzne wybory zwrócone zawsze w stronę Pana.

Maryja „rozważała w swym sercu” – to znaczy:

porównywała wydarzenia, jakie Ją spotkały. Ona miała taki refleksyjny, rozmyślający sposób bycia, który Ją ogromnie zbliżał do Boga.

Rozważać w stylu Maryi – to znaczy tak się wewnętrznie od wszystkiego uwolnić, by być gotowym na przyjęcie Słowa , które i we mnie, podobnie jak w Maryi, chce przyjąć postać Chrystusa, odwiecznego Słowa Boga.  Można więc powiedzieć, że Jej modlitwa jest jedną długą i głęboką medytacją wydarzeń z życia Syna Bożego na wszystkich jego etapach – tak jak w modlitwie różańcowej.

Dusza Maryjna – to dusza  WSŁUCHANA  W  BOGA,  nieustannie ku Niemu zwrócona.W zdobyciu takiej postawy bardzo przydatne jest nakreślenie sobie planu dnia, w którym należy przestrzegać szczególnie pilnie godzin modlitwy osobistej, odprawianej w ciszy. Nabywa się wówczas spokoju wewnętrznego, który pomaga przyjmować z najwyższą wiedzą i miłością całą rzeczywistość ziemską. Spokój ten jest jednym z sekretów piękna Maryjnej duszy.

 

Refleksja

Maryja pyta mnie o moją wdzięczność.

Czy dostrzegam w moim życiu działanie łaski? Jakie łaski najbardziej dzisiaj widzę?

Poproszę Maryję, by razem ze mną uwielbiała Jezusa w najważniejszych wydarzeniach i łaskach mojego życia:

"Jezu, uwielbiam Cię w......................................................................".       

Spojrzę na moją codzienną modlitwę.

Co mogę powiedzieć o mojej modlitwie osobistej i moim trwaniu w Słowie Bożym.

Czy zabiegam o ciszę, tak bardzo potrzebną do pielęgnowania wewnętrznego skupienia i modlitwy?

 

Wpatrując się w Maryję nasycę się Jej cichością i wewnętrznym pokojem. Zachowuje Słowo i rozważa Je. Poproszę Ją, aby pomagała mi trwać przy Jezusie w moim codziennym życiu, aby uczyła mnie rozważania Słowa w moim sercu.

 

 

.

Rozwżania s.Miriam Szyszka sł.M.

opracowała s.Julita sł.M. 

Początek strony